To już szóste spotkanie tych ekip w tym sezonie klubowym. Tym razem stawką tego spotkania w Sosnowcu był finał PlusLigi. Jedną nogą w nim są "Jurajscy Rycerze" trenera Michała Winiarskiego.
Po tym, co zobaczyliśmy w wykonaniu obu drużyn w meczach ćwierćfinałowych, mogliśmy się spodziewać bardziej zaciętej gry z obu stron. Kibice rzeszowskich "Pasów" zapewne liczyli na nieco inny wynik tego pierwszego półfinałowego spotkania pomiędzy Aluronem CMC Wartą Zawiercie a Asseco Resovią Rzeszów. Po tym, jak ich idole potrzebowali 6 setów do tego, by znaleźć się w strefie medalowej PlusLigi.
Na marzeniach się skończyło (3:0). Ale czy mogłoby być inaczej? Skoro w całym meczu zespół z rzeszowskiego Podpromia oddał rywalowi 27 punktów, w tym 15 z pola serwisowego. Grając dobrze, do 20 punktów, przypomnę, że w teraźniejszej siatkówce gra się do 25😎. Dodajmy do tego problem z akcją w ataku ze skrzydeł, bo, jak dla mnie, pewniakiem w ataku we wczorajszym spotkaniu był środek siatki. Czy tak powinno być😉? Kolejne pytanie, które rodzi się w mojej głowie po tym spotkaniu. To czy "baza" jest do dekoracji, czy do tego, by z niej korzystać😊? W przypadku trenera Asseco Resovii Rzeszów, który ewidentnie bał się korzystać z "bazy", służy ona jedynie do dekoracji. Po raz kolejny można powątpiewać w to, czy skład nie jest ustalany zza band reklamowych. Bo jak wytłumaczyć to, że dopiero w III secie Klemen Cebulj zastępuje słabego w tym spotkaniu Artura Szalpuka? Rasowy atakujący powinien kończyć z premedytacją akcje w końcówkach setów. Kogoś takiego w swoim składzie nie ma Asseco Resovia Rzeszów. Bo który to już raz w ważnym spotkaniu, mówiąc wprost, niedowiózł Karol Butryn? Przecież już raz pozytywny efekt odniosła gra na trzech przyjmujących. To dlaczego we wczorajszym spotkaniu trener Botti niezdecydował się na tę opcję? Wiem, że zaraz mnie zhejtujecie, bo dobrze zespół z Rzeszowa grał w III secie, tak do 20 punktu i został złamany, bo samo się wygra😂 . Nie, niewygra się, ale ten mecz pokazał, że u schyłku tego sezonu zespół z Rzeszowa nadal ma problemy z charakterem i mentalnością. A bez charakteru i mentalności nie ma co marzyć w sporcie o trofeach - a siatkówka to przecież gra zespołowaTych problemów ze sferą mentalną i charakterem nie ma kolektyw z Zawiercia, który pracował cierpliwie, każdym siatkarskim elementem od defensywy po ofensywę poprzez grę w polu serwisowym. I w odpowiednim momencie przyśpieszał grę i łamał przeciwnika jak zapałki💪. Dodajmy do tego profesorską grę na lewym skrzydle Aarona Russella, który we wczorajszym spotkaniu zdobył 16 punktów/as/2 bloki - 52% skuteczność ataku i został wybrany MVP spotkania.
I choć rywalizacja w półfinale PlusLigi trwa do dwóch zwycięstw, i jako kibic drużyny z Podkarpacia chciałbym, aby "Pasy" wyrównały w sobotę stan realizacji na rzeszowskim Podkarpaciu i sprawa awansu do finału PlusLigi rozstrzygnęła się w trzecim spotkaniu. To patrzę obiektywnie i dla Rzeszowa może to być mission impossible😎.
foto: www.plusliga.pl


