Trzeba wiedzieć, kiedy ze sportowej sceny zejść. Szesnaście lat grania w koszulce z Orzełkiem na piersi to kawał czasu i ogrom różnorakich emocji.
Za kilka dni poznamy listę powołanych przez Nikolę Grbicia siatkarzy, którzy w tym sezonie reprezentacyjnym będą nas raczyć emocjami siatkarskimi na najwyższym poziomie.
Już wiemy, że na tej liście nie będzie nazwiska nie tylko Marcina Janusza, ale i Pawła Zatorskiego. Który niejednokrotnie dokonywał niemożliwego w przyjęciu i obronie jako libero reprezentacji Polski, czym swoich boiskowych rywali doprowadzał do roztroju nerwowego, a kibiców reprezentacji Polski do łez szczęścia. Dowodem tego jest worek medali, które zdobywał z reprezentacją Polski. Liga Światowa: złoto i brąz (2012, 2011). Mistrzostwa Europy: złoto i trzy brązowe medale (2023, 2011, 2019 i 2021). Puchar Świata: dwa srebra i brąz (2011, 2019 oraz 2015). Mistrzostwa Świata: dwa złote medale i srebro (2014, 2018 oraz 2022). Liga Narodów: złoto, srebro i trzy brązowe medale (2023, 2021, 2019, 2022 oraz 2024). Igrzyska Olimpijskie: srebro (2024).
Można by powiedzieć, że pewna era w reprezentacji Polski prowadzonej przez Nikolę Grbicia dobiega końca, bo nie zobaczymy w niej dwóch ikon nie tylko polskiej, ale i światowej siatkówki😕. Myślę, że decyzję o powiedzeniu "pass" w występach reprezentacyjnych przez Pawła Zatorskiego przyśpieszyła artroskopia stawu biodrowego (grudzień 2024). Choć nie musimy się martwić o pozycję libero to i tak będzie brakować Twoich obron, za które oczywiście dziękujemy. Dziękujemy także za serce pozostawione na pakiecie w biało-czerwonych barwach 💗. Do dziś mamy (przynajmniej ja) obrazek z półfinału igrzysk olimpijskich, gdzie drżeliśmy o Twoje zdrowie.
*foto: Kamciography

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz