piątek, 1 maja 2026

Siatkarski skecz na Podpromiu z Massimo Bottim w roli głównej! PGE Projekt Warszawa krok od brązowego medalu PlusLigi.

Już w niedzielę możemy poznać zdobywcę brązowego medalu w dobiegającym końca sezonie PlusLigi. W drugim meczu "małego finału" Asseco Resovia Rzeszów została znokautowana przez PGE Projekt Warszawa (1:3).

Wielu fanatycznych kibiców Asseco Resovii Rzeszów wierzy, że tak się nie stanie i ich idole nagle nauczą się grać w siatkówkę, a tym samym rywalizacja o brązowy medal potrwa dłużej niż trzy spotkania😎.
Do wczorajszego późnego popołudnia też żyłem tym złudzeniem, licząc, że indywidualności z Podpromia wykorzystają atut własnego boiska i wyrównają stan rywalizacji — nic z tych rzeczy, bo siatkówka to gra zespołowa, nie indywidualna. Jednak w dalszym ciągu edukuję się jako kibic Asseco Resovii Rzeszów😋. Do wczorajszego wieczora myślałem, że spotkania wygrywa się poprzez dobrą realizację taktyki, którą nakreśli trener. Wczorajszego wieczoru, gdy oglądałem siatkarski skecz na Podromiu, okazało się, że są nowe elementy taktyki, by pokonać przeciwnika, i wcale nie muszą mieć one miejsca na siatkarskim parkiecie, a za linią boczną boiska😮. Takie rzeczy tylko na rzeszowskim Podpromiu🙈. Trener Massimo Botti chciał zaskoczyć rywala zmianami co kilka punktów — wywołało to jedynie chaos, zamieszanie i zdezorientowanie nie tylko wśród kibiców oglądających to spotkanie, ale także wśród zawodników przebywających na parkiecie. Świadczyło to tylko o tym, że mimo kończącego się sezonu włoskiemu trenerowi nie udało się stworzyć kolektywu z indywidualności, który będzie chciał ugrać jedynie 0 w kontrakcie, a nie trofea😉. Trudno stworzyć kolektyw z zawodników, jeśli nie decyduje się o ich doborze do składu😉. Trudno jest też myśleć o pokonaniu rywala, jeśli się nie ma drużyny gotowej mentalnie na to, by podnieść z parkietu trofea. Jak można pokonać rywala? Skoro jedynym skutecznym zagraniem po stronie Asseco Resovii Rzeszów we wczorajszym spotkaniu była gra pierwszym tempem.
To zespół trenera Kamila Nalepki od pierwszych piłek zachowywał się, jakby grał we własnej hali, narzucając swój styl gry gospodarzom. Dokładając skuteczną grę w obronie, która zamieniała się w ciosy w kontraataku. Ciosy, które sprawiały, że "Wilkom" powypadały "kły". Czy to powinny być atuty gości😊? Ich atutami byli też Bartosz Firszt i Bartosz Gomułka - młodego przyjmującego można śmiało nazwać katem Asseco Resovii Rzeszów. Prezes ma ciąg do dużych nazwisk, ale nie ma drużyny - ma jedynie zespół niespokojnych rąk i nóg😂. A zespół z Warszawy ma młodzież i drużynę, która potrafi i chce walczyć o medale💪. Piękno tej dyscypliny polega także na jej brutalności😍.

*foto: www.plusliga.pl

 

4 komentarze:

  1. Bardzo dobre podsumowanie "wyczynów" Reski i jej trenera w domowym meczu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć. Zastanawiam się… na tym blogu są artykuły tylko o Resovii. Nie ma innych drużyn? Nie chcę tu wyjść na obrońcę Resovii bo każdy widział jak ten mecz wyglądał, ale zastanawiam się, czy nie można czasem napisać o czymś pozytywnym? Albo o innych drużynach? Blog robi się monotonny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się pojawiają, ale nie zawsze mam czas na pisanie, bo moje życie to, nie tylko siatkówka.

      Usuń