wtorek, 23 czerwca 2026

🔥 Te Orły zaatakują rywali w Arenie Gliwice.

Po turnieju w Chinach czas na biało‑czerwony piknik przed polską publicznością — w Arenie Gliwice (24–28.06.), w ramach drugiego tygodnia Ligi Narodów mężczyzn.

Nikola Grbić od dawna pokazuje, że nie boi się testów ani odważnych rotacji — w Gliwicach zobaczymy to po raz kolejny 😉. A rywale? Belgowie, Turcy, Niemcy i Argentyńczycy.

Rozegranie:

Na rozegraniu koniec testów. W Gliwicach rządzić będą Komenda i Firlej — duet, który ma dowieźć nam kolejne „blachy” w tym sezonie reprezentacyjnym i otworzyć drogę do Los Angeles 😎.

Przyjęcie:

Choć na gliwickim parkiecie kibice zobaczą Wilfredo Leona (o jego flow z Marcinem Komendą możemy być spokojni 😉), nie wiem, czy będą w pełni usatysfakcjonowani. Wciąż musimy poczekać na występy Tomasza Fornala i Kamila Semeniuka w biało‑czerwonej koszulce w tym sezonie. Obok Leona o sile lewego skrzydła stanowić będą Aleksander Śliwka, Michał Gierżot, Mikołaj Sawicki oraz Artur Szalpuk. Czas, by kapitan zaczął odwdzięczać się trenerowi Grbiciowi swoją grą za tę miłość, którą go darzy 😊.

Muszę przyznać, że obecność Sawickiego i Gierżota na polskim turnieju Ligi Narodów trochę mnie zaskoczyła — choć ten drugi zagrał naprawdę ciekawy turniej w Chinach (oglądałem go fragmentami). Do walki o miejsce na przyjęciu w kontekście Mistrzostw Europy rusza też Artur Szalpuk. Czy je wywalczy. Szczerze? Wątpię. Mówię to otwarcie, nawet jako „Pasiak” 😉.

Atak:

Widać, że dobry turniej w Chinach w wykonaniu Aliakseia Nasevicha zaprocentował — wciąż będzie walczył o to, by zostać nominalną „dwójką” w tym sezonie. Będzie musiał jednak odeprzeć atak (albo i nie) Kewina Sasaka, który wraca do gry w reprezentacji po kontuzji, a jego forma pozostaje dużym znakiem zapytania.

O sile prawego skrzydła podczas turnieju w Gliwicach stanowić będzie Bartłomiej Bołądź — pierwszy atakujący biało‑czerwonych Orłów w tym sezonie (jak mogliśmy przeczytać w jednym z wywiadów z selekcjonerem). Popularny „Bołi” musi swoją grą odeprzeć atak Bartosza Gomułki, który w Chinach pokazał, że również ma ochotę zostać pierwszą armatą Orłów 💪.

Środek:

Wszyscy, którzy choć trochę znają się na siatkówce, zdążyli się domyślić, że na polskim środku zostało już tylko jedno wolne miejsce — po tym, jak prezentują się Bartłomiej Lemański i Jakub Majchrzak 🔥. A przecież swoje argumenty ma także Szymon Jakubiszak (i to wcale niemałe).

Do walki o to jedno, według mnie ostatnie, miejsce włączają się Mateusz Poręba i Jakub Nowak. Ten duet będzie musiał się solidnie napracować — zadanie nie należy do łatwych. Poręba ma za sobą nienajlepszy sezon w Rzeszowie, a Nowak wraca do gry po kontuzji.

Czy po turnieju w Gliwicach Nikola Grbić będzie miał jeszcze większy ból głowy, wywołany formą polskiego środka 😉?

Libero:

W Chinach Jakub Ciunajtis utwierdził nas w przekonaniu, że jest trzecim libero reprezentacji Polski w tym sezonie. Zobaczymy go także podczas drugiego turnieju — zapewne jako zmiennika „Orłów”, którzy zabetonowali pozycję libero. Mowa oczywiście o duecie Jakub Popiwczak – Maksymilian Granieczny.

Na pewno nie zabraknie emocji i dopingu z trybun — takiego, który odbierze rywalom trochę ochoty do gry — ani zwrotów akcji. To jest kwintesencja siatkarskich emocji na polskiej ziemi 😍. Nie zabraknie też ciekawych zestawień, które, mamy nadzieję, zaskoczą rywali, a nam dadzą ogrom siatkarskich wrażeń 🔥.

foto: fb/ Polska Siatkówka





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz