czwartek, 12 lutego 2026

Asseco Resovia Rzeszów w barażach o ćwierćfinał Ligi Mistrzów!

Rzeszowscy kibice jeszcze dobrze nie ochłonęli po starciu ligowym w Zawierciu pomiędzy Aluronem CMC Wartą Zawiercie z Asseco Resovią Rzeszów. A już wczorajszego wieczoru na rzeszowskim Podpromiu byli świadkami rewanżu między tymi drużynami w siatkarskiej Lidze Mistrzów (3:0).

Stawką tego spotkania było być, albo nie być Asseco Resovii Rzeszów w fazie pucharowej siatkarskiej Champions League. Kibice "Pasów" mogli wątpić, czy ich idole poradzą sobie z presją tego spotkania, po tym. jak zostali złamani w minioną sobotę przez gości wczorajszego spotkania😎.
Można podejrzewać, że zespół trenera Michała Winiarskiego, odpuścił trochę to spotkanie - mając już pewny awans do fazy pucharowej tych rozgrywek😉. Jednak nie będę umniejszał zwycięstwa Asseco Resovii Rzeszów, bo pokazali charakter i konsekwencję w grze od pierwszej do ostatniej piłki spotkania. Nie jest nowością, że jeśli drużynie z Podpromia, chce się grać w siatkówkę to w nią grać potrafi to bardzo dobrze. Nie jest też nowością, że zagrywka potrafi ustawić całe spotkanie i płynność pierwszej akcji - tak w gruncie rzeczy było.
Wiem też, że samym serwisem meczów się nie wygrywa, klasę w ataku pokazały nasze skrzydła (zwłaszcza lewe). Już drugie spotkanie z rzędu liderem 🐺z Podpromia był Yacine Louati, zdobył 15 punktów/2 bloki/2 asy, atakował z 40% skutecznością. Miał on swoje wsparcie w Arturze Szalpuku, który od niemal od początku sezonu, pokazuje swoją moc i ogień na lewym skrzydle rzeszowskiej "Reski". Nadspodziewanie dobrze zagrali Karol Butryn i Mateusz Poręba, ten pierwszy w ataku z prawego skrzydła. Zaś środkowy w elemencie bloku. Chciałbym, aby obaj zagrali tak dobrze w kolejnych spotkaniach, w "pasiastej koszulce"😎.

*foto: fb/Asseco Resovia Rzeszów


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz