Rzeszowskie "Pasy" po wywalczeniu awansu do fazy pucharowej siatkarskiej Ligi Mistrzów, powróciły do walki o ligowe punkty.
Tym razem na rzeszowskie Podpromie w ramach 21 kolejki PlusLigi, przyjechał beniaminek z Chełma. A więc kibice Asseco Resovii Rzeszów mogli się spodziewać niełatwej przeprawy dla swoich idoli, bo InPost CHKS Chełm już nieraz w tym sezonie ligowym, pokazał że w siatkówkę grać potrafi. I tak też było (3:1).
Choć w pierwszym secie zobaczyliśmy taką twarz rzeszowskich 🐺, jaką zobaczyliśmy w meczu Ligi Mistrzów z "Jurajskimi Rycerzami". Gospodarze wczorajszego spotkania ustawili sobie losy tego seta zagrywką, płynnością pierwszej akcji oraz współpracą bloku z obroną. I pewnie objęli prowadzenie w meczu, początek drugiego seta wyglądał podobnie. To z czasem coraz bardziej było widać rozluźnienie w szeregach siatkarzy Massimo Bottiego, z czego zaczęli korzystali siatkarze trenera Krzysztofa Andrzejewskiego. Pokazując, że choć mają w miarę blisko to, nie przyjechali do Rzeszowa na wycieczkę😎, zaczął to robić Remigiusz Kapica swoją zagrywką, która siała popłoch w szeregach Asseco Resovii Rzeszów - zwiastowało to ciekawą końcówkę drugiego seta. Wtedy sprawę w swoje ręce zza linii dziewiątego metra, wziął Karol Butryn i to dzięki jego zagrywkom, Rzeszowianie byli o seta od wygrania meczu. W trzeciej partii już tak kolorowo dla zespołu z Rzeszowa nie było, bo mecze się same, nie wygrywają, jak to myślą siatkarze Asseco Resovii Rzeszów😆. Zobaczyliśmy kawał dobrej siatkówki w wykonaniu graczy gości, czy to z czego słyną w tym sezonie ligowym. Asseco Resovia Rzeszów chcąc zgarnąć trzy punkty w tym spotkaniu, musiała spiąć cztery litery w czwartym secie i zagrać swoją siatkówkę. Pokazali siatkarską twarz z pierwszych dwóch setów spotkania i pozbawili rywala nadziei o punktach, wywiezionych z rzeszowskiego Podpromia.
Na koniec czas na podsumowanie to, już drugi dobry mecz w wykonaniu 🐺 skrzydeł, dawały sporo radości swoim kibicom😍 - zaowocowało to statuetką MVP dla Marcina Janusza, bo Kapitan fajnie rozrzucał piłki. Czyżby Mateusz Poręba wracał do dobrej dyspozycji (życzę mu tego😊), bo już drugi mecz z rzędu, rozegrał dobre zawody.
*foto: www.plusliga.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz