wtorek, 13 października 2026

Treningowe, ale zwycięskie granie rzeszowskich „Pasów” na Memoriale Gołasia.

Sezon klubowy Tauron Ligi rusza już lada dzień. Kluby szlifowały formę w miniony weekend podczas turniejów towarzyskich. Podopieczni trenera Cretu robili to na XXI Memoriale Arka Gołasia.

Jak co roku, do Zalasewa przyjeżdżają znane siatkarskie firmy, by uczcić pamięć tragicznie zmarłego 21 lat temu Arkadiusza Gołasia. W tym roku obok drużyny z Rzeszowa udział wzięły Berlin Recycling Volleys, PGE GiEK Skra Bełchatów oraz ZAKSA Kędzierzyn‑Koźle.
Kibice Resovii zastanawiali się, jak na tle innych drużyn zaprezentuje się nowy rzeszowski „twór”, który — paradoksalnie — jest jednym z najstarszych w ligowej stawce 😎. Odpowiedź już znamy: to było naprawdę dobre granie Asseco Resovii. Zobaczyliśmy walczące „Wilki”, które pokazały kawał solidnej siatkówki — z fajną postawą zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Trzeba jednak pamiętać o przymiotniku z pierwszego słowa tytułu: prawdziwa weryfikacja tego składu nadejdzie dopiero w ligowych bojach.
I na tym można by zakończyć ten zwycięski występ „Pasów” w turnieju towarzyskim. Ale pozwólcie, że podzielę się tym, co zobaczyło moje amatorsko‑eksperckie oko 😉. W tych dwóch meczach dało się zauważyć bardzo dobry flow Marcina Janusza z nowymi środkowymi — Tymoteuszem Lenikiem i rumuńskim Belą Barthą. Obaj pokazali, że nie zamierzają stać „w bazie”, tylko mają „kwity” na wyjściowy skład. Radzili sobie solidnie nie tylko w bloku, ale też w ataku i na zagrywce.
Mnie szczególnie cieszy postawa wychowanka AKS‑u Rzeszów, Tymoteusza Lenika — przyznaję, trudno było mi go sobie wyobrazić na rzeszowskim środku w kontekście nazwisk, z którymi musi rywalizować o miejsce w składzie. Czy to oznacza, że środek Resovii przysporzy trenerowi Cretu ból głowy 😋? A przecież w obwodzie są jeszcze Demyanenko, Poręba i Woch. Można zapytać: czy to będzie sezon rzeszowskich środkowych? Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać 😎.
Te spotkania pokazały też, że „Elvis” może liczyć nie tylko na środek, ale i na lewe skrzydło. Klemen Cebulj udowodnił, że nadal ma predyspozycje, by dawać klubowi z Podpromia jakość. Pytanie tylko, czy nie zostanie znów w blokach startowych, jak w poprzednich sezonach. Tobias Brand z kolei pokazał dokładnie to, z czego był znany w Treflu — mocny atak z lewej i zagrywkę, która potrafi napsuć rywalom krwi. Czy to będzie lider do spółki z Arturem Szalpukiem? Teoretycznie powinien nim być atakujący… no właśnie powinien. Na razie ani Karol Butryn, ani Łukasz Kaczmarek mnie nie przekonali — oby zrobili to do wiosny przyszłego roku 😂.
Tyle sparingowego grania — czas wreszcie walczyć o punkty do ligowej tabeli, pierwsze w tym sezonie. Asseco Resovia Rzeszów powalczy o nie już w najbliższą sobotę z KS Norwid Częstochowa. I wcale nie będzie łatwo, oj nie.

*foto: fb/Asseco Resovia Rzeszów

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz