Medale Mistrzostw Europy rozdane – polscy siatkarze obronili tytuł najlepszych na starym kontynencie, zapewniając sobie tym samym start na igrzyskach olimpijskich w LA. To znak, że sezon klubowy jest za pasem. Nie jest to dobra wiadomość dla rywali Aluronu CMC Warty Zawiercie w Tauron Lidze, ale i na arenie międzynarodowej 😎.
Tytuł mógłby spokojnie być dialogiem prezesa Kryspina Barana z trenerem Michałem Winiarskim — i wcale nie jest to pytanie na miejscu, lecz pytanie retoryczne 😉. Bo skład, który zmontowali „Jurajscy Rycerze”, jasno pokazuje, że nie tylko na krajowym podwórku chcą wygrać wszystko, co jest do wygrania. Tak naprawdę tylko Lublin i Warszawa mogą spróbować ich powstrzymać — i znowu pewnie podpadnę kibicom rzeszowskiej Asseco Resovii, tak powiedziawszy 😁.
Z takim składem nie ma sensu zatrzymywać się na zawładnięciu jedynie polską ligą. Dla mnie są jednym z dwóch głównych kandydatów do wygrania siatkarskiej Champions League, a może i grudniowych Klubowych Mistrzostw Świata 💪. Każdy puzzel pasuje idealnie do żółto‑zielonej układanki „Winiara” — to także dowód na profesjonalizm w budowaniu tej kapeli 😉.
Można by zapytać: i z kim drużyna z Zawiercia ma przegrać 😋? Niejeden trener klubowy chciałby mieć takie siatkarskie galacticos, jakie są w Zawierciu. Ten dream team oznacza dla „Winiara” ból głowy, ale rotacje w składzie idą w parze z walką o tyle trofeów. Zalet Miguela Tavaresa nikomu przedstawiać nie trzeba — to gwarancja finezji w kreowaniu gry „Jurajskich Rycerzy”. A także pewność, że jego float będzie łamał przyjęcie rywala jak zapałki 😎. Jego zmiennikiem będzie Amerykanin Michael Wright, który już w meczach reprezentacji pokazał niemałe umiejętności. Czy tak samo będzie w ekipie mistrza Polski?
Czy jest jakaś drużyna na krajowym podwórku, która nie chciałaby mieć takiego kwartetu przyjmujących? Fornal, Kwolek, Russell i do tego Łaba, który potrafi wejściem odmienić losy seta czy meczu — zwłaszcza swoją grą w polu serwisowym. To trio potrafi nie tylko zadawać rywalom ciosy z lewego skrzydła, ale też dawać ogrom w defensywie. Z tej strony poznaliśmy Tomasza Fornala podczas niedawno zakończonych Mistrzostw Europy — ale przecież rycerz musi nie tylko atakować, ale też bronić 😊.
Mistrz Europy i mistrz świata na ataku — brzmi jak koszmar dla rywali, z którymi będzie się mierzyć dream team z Zawiercia. Koszmar dla rywali, a dla trenera Winiarskiego… środki na ból głowy, bo na którego atakującego postawić? Bartłomiej Bołądź i Kamil Rychlicki na pewno sporo napsują rywalom krwi swoją grą, a okazji nie zabraknie 💪.
Jeśli tylko zdrowie dopisze Mateuszowi Bieńkowi i Jakubowi Kochanowskiemu, rywalom będzie się robić ciemno przed oczami od ich gry w bloku. A po ich atakach ze środka siatki i serwisach nie będzie czego zbierać — jednym słowem: zbroje nie do przejścia 😍. Adrian Markiewicz i Miłosz Zniszczoł dają nie tylko możliwość rotacji na wypadek niedyspozycji „Bienia” lub „Kochana”, ale też solidną alternatywę sportową.
Dawid Ogórek to jakościowy zmiennik dla „Piwka”, najlepszego libero Mistrzostw Europy, który też będzie potrzebował odpoczynku — bo jest człowiekiem, a nie maszyną do grania 😊.
PS. Oby tylko kibice mistrza Polski doczekali się hali na miarę potencjału!
źródło: www.siatka.org

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz