Znaczenie tego przysłowia, które użyłem w pierwszej części tytułu. Jest doskonale znane kibicom Asseco Resovii Rzeszów w obecnym sezonie ligowym. Najwyraźniej to samo przysłowie będzie aktualne w drużynie z Podpromia, także w przyszłym sezonie ligowym😉.
Aktualnie zajmująca trzecie miejsce w plusligowej tabeli Asseco Resovia Rzeszów, kompletuje skład na przyszły sezon ligowy, a właściwie robią to jej baronowie😊.
Jak podaje statystyk siatkarski Jakub Balcerzak na swoim X. Asseco Resovia Rzeszów jest bardzo zainteresowana, pozyskaniem 26- letniego reprezentanta Rumunii Bela Bartha, aktualnie występującego we włoskim Itas Trentino. Nie byłoby nic dziwnego gdyby nie fakt, że kilka tygodni w portalach siatkarskich. Można było przeczytać, że rzeszowski środek w sezonie 2026/2027, będzie wyglądał następująco: Demyanenko, Poręba, Woch i Tymoteusz Lenik😱.
Po tych doniesieniach mam kilka przemyśleń, którymi się z Wami podzielę i zostanę zhejtowany😎. Czy zainteresowanie Rumuna jest z powodowane niepewną sytuacją zdrowotną Dawida Wocha, który aktualnie jest kontuzjowany? Jeśli tak to w pełni rozumiem zainteresowanie środkowym z Rumunii. W przeciwnym jednak razie, nie rozumiem ściągania na Podpromie piątego środkowego, oznaczać to będzie tylko jedno - siedzenie za bandami reklamowym jednego z nich. Nie powiem nic odkrywczego, w moim odczuciu będzie to z racji wieku Tymoteusz Lenik. W takim przypadku zapytam: Jaki jest sens ściągania wychowanka do drużyny? Chyba tylko po to, by się rozpłynął w siatkarskich przestworzach😕. Jeśli plotki okażą się prawdą to, będziemy mieć deja vu z pozycją libero, z tego sezonu. A i włodarze klubu utwierdzą swoich kibiców w przekonaniu, że Massimo Botti jest tylko pionkiem w ich ręku oraz, że nie uczą się na błędach😋. Bo kto bogatemu zabroni😃?
*foto: strona internetowa Itas Trntino







