środa, 9 września 2026
Grbić odsłonił karty. Czy ta 15 dowiezie złoto i olimpijski bilet do Los Angeles?
czwartek, 3 września 2026
Klątwa Tauron Areny przełamana — przyniosłem szczęście naszym Orłom! 🔥
Podobnie jak rok temu, nasz „the best team” znów robił zamieszanie w sektorze dla osób z niepełnosprawnościami. W drugim dniu tego siatkarskiego pikniku… chrypka była, czyli nie było six seven, lecz była za to świetna zabawa 😀.
O tę zabawę zadbali nie tylko siatkarze na parkiecie — choć to dla nich tam pojechałem. Swoje dorzucił też wodzirej, który pilnował, żeby atmosfera na trybunach była przednia💪. A „kawa z diabłem” leci mi w głośnikach do dziś.
Góra z górą się nie zejdzie, lecz człowiek z człowiekiem zawsze — i to przysłowie miało pełne pokrycie w krakowskiej Tauron Arenie😉. Jak sama powiedziała, musiałam jechać aż do Krakowa na mecz, żeby spotkać legendę siatkarskiego kontentu w internecie. Z tą „legendą” trochę przesadziłaś, ale jedno jest pewne — nasi licealni humaniści muszą wziąć się do roboty i w końcu zorganizować spotkanie😎.
Na moment wrócę do tego, co jest osią całego posta — do siatkówki. Mecz naszych Orłów z Amerykanami (3:1), czyli mały rewanż za finał VNL sprzed kilku tygodni, poprzedziło starcie Francji ze Słowenią (3:1). Wszystkie trzy reprezentacje szlifowały formę przed startującymi już za tydzień Mistrzostwami Europy.
Mojemu siatkarskiemu oku nie umknęła świetna gra Trójkolorowych, zwłaszcza Stephena Boyera — widać, że odejście z Rzeszowa wyszło mu na dobre. Ale chyba nikogo to nie dziwi😉.
Czy mistrzowie olimpijscy będą groźni na mistrzostwach Starego Kontynentu — to się dopiero okaże, ale ich forma w Krakowie wyglądała naprawdę solidnie.
Punktem kulminacyjnym tego dnia był mecz naszych Orłów z Amerykanami — na który oczywiście czekałem. Niektórzy czekali przede wszystkim na „Forniego” w wyjściowym składzie zwycięzców tegorocznej VNL, ale się nie doczekali. I tak oto sens tej dyscypliny został na chwilę zaburzony (tą osobą oczywiście nie byłem ja😂).
Choć było mi dane po raz czwarty odśpiewać na żywo dwie zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. A spod moich okularów leciały łzy — nie tylko z wrażliwości, którą zawdzięczam swojemu „pakietowi szczęścia”, ale też z dumy bycia Polakiem i kibicem tej dyscypliny💗.Podobnie jak na meczu Francji ze Słowenią, tak i na „naszym” meczu włączyłem swoje siatkarskie oko. Widać było, że nasi reprezentanci potraktowali ten mecz jak solidny trening wszystkich elementów — i całkiem dobrze im to wychodziło, co zresztą widać po wyniku.
Nasuwają mi się dwa pytania. Czy rola, jaką Artur Szalpuk pełnił w tym meczu i całym Memoriale, oznacza, że szybciej zamelduje się na Podpromiu? I czy Jakub Majchrzak wykorzysta pech Bartłomieja Lemańskiego i pojedzie na swoje pierwsze w karierze Mistrzostwa Europy? Odpowiedzią na te pytania będzie czternastka, jaką Nikola Grbić zabierze na docelową imprezę tego sezonu😎.
Po meczu przyszedł czas, żeby oblać fakt, że po raz pierwszy w historii moje kibicowanie w krakowskiej Tauron Arenie przyniosło szczęście naszym Orłom😉.
Ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, że jestem nie tylko od siatkówki i tańca, ale też od różańca. Dlatego nazajutrz pojechaliśmy do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach — a obrazki z dąbrowickich wczasorekolekcji wracały kilkukrotnie😇.
Rok to dużo i byłem pod wrażeniem, jak najmłodszy członek rodziny szalał po autostradzie. Dla niektórych było to za szybko (dla mnie nie😋). Humory nam dopisywały, co zresztą widać na zdjęciach i nagraniach — po obejrzeniu jednego z nich możecie mieć mieszane odczucia, macie do tego pełne prawo😊. Może to przez smak nachosów… przez chwilę myślałem, że napiszę współczesną wersję legendy o smoku wawelskim i wypiję wodę z Wisły.
Fajnie, że nie byłem jedynym reprezentantem mojego „pakietu szczęścia” na trybunach największej hali w kraju. To oznacza, że nie tylko ja czuję flow tej dyscypliny💚.
środa, 19 sierpnia 2026
Siatkarski dom starości na rzeszowskim Podpromiu 🧓🏐! Czyli o składzie Asseco Resovii Rzeszów na nowy sezon ligowy.
Nikomu nie trzeba przypominać, jaką jakość w rozegranie drużyny z Podpromia wniósł „Elvis” (jako jeden z nielicznych, moim zdaniem, udźwignął ciężar koszulki klubowej w biało‑czerwone pasy). Kibice liczą, że jeśli tylko zdrowie dopisze, ta siatkarska jakość na rozegraniu będzie kontynuowana przez naszego kapitana również w tym sezonie.
Jako kibice reprezentacji Polski życzylibyśmy sobie, aby częściej widywać na siatkarskim parkiecie — w większym wymiarze czasowym — Wiktora Nowaka, a nie tylko na podwójnej zmianie czy zmianie zadaniowej. Czy przyjście Crețu to zmieni i tym samym drugi rozgrywający „Pasów” wróci do orbity zainteresowań Nikoli Grbicia? Sezon ligowy pokaże 😊.
Atak:
Jednak patrząc na to, jak nierówno w zeszłym sezonie grał Karol Butryn i na dyspozycję, którą w ostatnich latach prezentował Łukasz Kaczmarek — trudno być optymistą, jeśli chodzi o przebicie się przez blok rywali atakujących „Wilków”. No chyba że Karol Butryn nie będzie zapominał loginu i hasła do gry w barwach „Wilków”. A Crețu obudzi na nowo zwierzęcy instynkt w „Zwierzaku”. Bądź co bądź — dobra siatkarska emerytura nie jest zła 😎. Przyjęcie:
Nie byłbym tego taki pewien, bo doskonale wiemy, że często ubranie „Pasiaka” idzie w parze z utratą siatkarskiej dyspozycji 😐.
Z podobnym zamiarem, jak w przypadku Tobiasa Branda, zapewne podpisywano kontrakt z Kamilem Kwasowskim, który był wartością dodaną drużyny z Gorzowa Wielkopolskiego — oby był to dobry „kwas” 😂.
Ostatnie pytanie, jakie może nurtować kibiców męskiej drużyny z rzeszowskiego Podpromia, brzmi: czy „wilcze kły” na parkiecie będzie pokazywał Klemen Cebulj? W zeszłym sezonie poprawił grę z pola serwisowego, lecz wciąż jego dyspozycja była wielką niewiadomą. Patrząc czysto teoretycznie, duet Cebulj–Kwasowski powinien oglądać mecze „Pasów” z „bazy” rzeszowskiego Podpromia — jednak oczywiście sezon wszystko zweryfikuje.
Środek:
Pierwsze, co nasuwa się na myśl, patrząc na liczbę środkowych w drużynie Asseco Resovii Rzeszów, to polskie przysłowie: od przybytku głowa nie boli — w kadrze na przyszły sezon jest ich aż pięciu. Drugie skojarzenie? Że wreszcie zaczęto stawiać na wychowanków.
Nadmiar środkowych wynika z tego, że wielką niewiadomą jest dyspozycja Dawida Wocha, który stracił miniony sezon przez kontuzję. Chcielibyśmy, aby powrócił do formy z pierwszego roku gry, kiedy był najmocniejszym ogniwem tej formacji 💪.
Fajnie, że na rzeszowskim środku pojawi się wychowanek AKS‑u Rzeszów — Tymoteusz Lenik. Tylko patrząc na konkurencję, trudno będzie mu rozwijać swój talent tak, by realnie stanowić o sile rzeszowskiego środka. Trzeba mieć nadzieję, że młody „Wilk” pokaże „kły” i posadzi jednego ze swoich kolegów na ławce 😎.
Nie będzie to łatwe, bo Danny Demyanenko w zeszłym sezonie pokazał, że jego flow z Marcinem Januszem potrafi namieszać. W tym sezonie kibice liczą na kontynuację 😉.
Nową twarzą na środku jest rumuński środkowy Bela Bartha, który zamienił włoskie parkiety na parkiety TauronLigi. Czy odnajdzie się w barwach Asseco Resovii tak samo, jak w Itasie Trentino? Dla mnie Bartha jest incognito — liczę, że jego gra w biało‑czerwonych pasach to zmieni, a tym samym złapie flow z kapitanem, jak Demyanenko.
Trudne zadanie czeka Mateusza Porębę. Jeśli chce wrócić do łask Nikoli Grbicia, musi „udźwignąć” ciężar klubowej koszulki i grać. O to granie nie będzie łatwo, bo jego rywale na pozycji mają ten sam zamiar, a na papierze podstawowa para środkowych to: Demyanenko – Bartha.
Libero:

Trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze i zdrowie „Zatiemu” dopisze. W razie czego były reprezentant Polski ma godne zastępstwo w postaci solidnego ligowca Michała Potery, który już wiele razy pokazywał, że „Pasy” mogą na niego liczyć 💪.
Na podsumowanie powiem, że chciałbym podzielać opinię baronów klubu, iż ten skład będzie walczył o najwyższe cele — jak co sezon zresztą. Nie podzielę, choć bardzo chciałbym zobaczyć klub, któremu oddałem kibicowskie serce, walczący o coś więcej niż tylko dobre momenty.
Patrząc na to, jakie „paki”, które były budowane z głową i wiedzą o siatkówce, zbudowali ligowi rywale, obstawiam, że Asseco Resovia Rzeszów zajmie 6. miejsce w ligowej stawce. Wiem, podpadnę rzeszowskiemu środowisku tym stwierdzeniem — nie pierwszy i nie ostatni raz 😀.
A i ciekawe, czy trener Crețu doczeka pierwszego śniegu na stołku trenerskim męskiej drużyny z Rzeszowa. Ciekawe też, jaki frazes usłyszymy w przypadku niepowodzeń — jednym z nich na pewno będzie klasyczne: „na podsumowanie przyjdzie czas” 😊.
Póki co wracamy na tryb: kibicujemy naszym Orłom 👊
*fotografie pochodzą z różnych stron.
czwartek, 13 sierpnia 2026
Mistrz Świata na prawym skrzydle PGE Projektu Warszawa!
sobota, 8 sierpnia 2026
Przez Tatry 🏔️ i Tauron Arenę 🏟️ na Mistrzostwa Europy. Kogo ze zwycięzców Ligi Narodów odstrzeli Nikola Grbić?
środa, 5 sierpnia 2026
Polscy siatkarze koszmarem USA! 🇵🇱🔥 Orły Grbicia obroniły złoto VNL! 🏆
poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Nie jesteś sam! Dni inne od wszystkich na wczasorekolekcjach w Dąbrowicy ❤️.
























.png)


.png)
















