sobota, 3 stycznia 2026

Po wywalczeniu biletu do Krakowa rzeszowskie Wilki zostały "zagryzione" w Ergo Arenie.

Po wywalczeniu awansu do Final Four Tauron Pucharu siatkarze Massimo Bottiego, powrócili do plusligowej rywalizacji. I w ramach 15 kolejki PlusLigi otrzymali lekcje siatkówki w gdańskiej Ergo Arenie (3:1).

Asseco Resovia Rzeszów lub zadbać o poziom ciśnienia tętniczego swoich kibiców 😎. Po spektakularnym meczu w Zawierciu, gdzie wywalczyli awans do półfinału Tauron Pucharu Polski. Kibice z Rzeszowa zapewnie liczyli na to, że Asseco Resovia Rzeszów pokona "gdańskie Lwy" i przywiezie punkty na Podpromie. Zapomnieli jednak o tymże Gdańszczanie umią grać w siatkówkę😊. Artur Szalpuk i Marcin Janusz to za mało, by pokonać gdański kolektyw😕. Może usłyszymy myślami byliśmy już przy meczu Ligi Mistrzów lub przy meczu półfinałowym w Krakowie. Trochę to słaba wymówka byłaby, bo proesjonaliści powinni się skupiać, na każdym kolejnym spotkaniu😉.  Już po pierwszych piłkach było widać, że to może być spotkanie, w którym nie zabraknie walki (jak na przydomki obu zespołów przystało). Zespół gospodarzy pokazał, że zrobi wszystko by punkty, zostały w Gdańsku. Zaś gracze w czarnych strojach wlali nadzieję w serca swoich kibiców - goniąc wynik i wygrywając seta 23-25. I choć w kolejnej partii byliśmy świadkami gry na przewagi to, jednak więcej zimnej krwi w końcówce okazali zawosnicy trenera Mariusza Sordyla, którzy rozkręcali się z akcji na akcje i doprowadzi do remisu w tym spotkaniu. Kolejne partie, choć miały miejsce zrywy siatkarzy z Podpromia to, na niewiele się one zdały, bo gdański kolektyw, był poprostu lepszy w przekroju całego spotkania i wygrał zasłużenie - łamiąc przy tym psychikę "Pasów", jak kredki dzieci w przedszkolu. Pokazując przy tym, iż potrafią, walczyć jak prawdziwie lwy w obronie i zadając ciosy w kontrataku. Dodając do tego wymienność puzycji, co wprowadzało w szeregi graczy z Rzeszowa - skuteczną dezorganizację gry. Ogólnie rzecz mówiąc Gdańszczanie przezentowali finezyjną dla oka siatkarskiego kibica siatkówkę😍. Udzielając przy tym przyjezdnym lekcji z tego, iż siatkówka to gra zespołowa, a nie gra, polegająca jedynie na ściąganiu siatkarza, który w danej chwili prezentuje wysoką dyspozycję 😂. Po raz kolejny śmiem twierdzić pół żartem, pół serio, iż "Pasy" losują, którego przeciwnika, mają pokonać.  Nazwa klubu już przed nikim nie robi wrażenia i punkty trzeba samemu wywalczyć - samo się, nie wygra😉.
Na koniec zapytam: Ciekawe, jaką dyspozycję przed kolejnymi spotkaniami, wylosują rzeszowskie "Pasy"?

*foto: fb/Asseco Resovia Rzeszów  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz