sobota, 22 września 2018

Trener Argentyny krytykuje Vitala.

źródło: fanpage Polska siatkówka

Chciałoby się, jak najszybciej wyrzucić z pamięci obrazki z wczorajszego spotkania i pozytywnie patrzeć, w kierunku dzisiejszego spotkania z Francją. Jednak emocje udzielały się nie tylko nam kibicom, ale także szkoleniowcom obu ekip.

Sprawcą całego zamieszania, był sędzia Orbiz Ramirez dla, którego siatkówka jest równie egzotycznym sportem, jak i jej przepisy. Arbiter nie wiedział, jak interpretować taki sytuacje, w których atakujący wypycha piłkę w blok rywali. Skutkiem tego, był 28 minutowy tie-break, ale i atak złości obu coachów. Swój teatr przy linii rozgrywał Vital Heynen, a Argentyński szkoleniowiec Julio Velasco po meczu pokazał słynny „gest Kozakiewicza”. Nie szczędził też słów krytyki pod adresem belgijskiego szkoleniowca naszych Orłów: „Vital Heynen nie powinien kwestionować każdej decyzji”. Trener Argentyny mówi dalej: „Ochłonąłem, ale byłem bardzo zdenerwowany. Nie da się popełnić tylu błędów w ciągu spotkania. Trener reprezentacji Polski nie powinien kwestionować każdej decyzji, by nie dochodziło do takich dyskusji i zastanawiania się, rozmów między arbitrami. Nie na tym polega siatkówka. Cztery lata temu udało nam się wygrać z USA i pomóc reprezentacji Polski”.

Nie da się ukryć, że porażka z Argentyną nieco oddaliła naszą reprezentacją od awansu do fazy play-off siatkarskiego mundialu. Przed nami nowy dzień, nowe rozdanie mecz z Francuzami. Czy będziemy płakać z radości, czy ze smutku pokaże parkiet.

Źródło: www.polsatsport.pl / opracowanie własne



Tekst napisany dla portalu: Polski-sport.pl: Siatkówka

piątek, 21 września 2018

Orły osłabione w meczu z Argentyną?!

źródło: Fanpage Polska siatkówka


Już niedługo coraz bliżej. Polacy rozpoczną walkę w drugiej rundzie Mistrzostw, na dzień dobry mecz z Argentyną.

Jednak nie wiadomo czy trener Heynen będzie mógł skorzystać, z potencjału wszystkich swoich kadrowiczów. Od kilku dni z drobnymi problemami zdrowotnymi zmaga się Michał Kubiak. Jak podaje serwis Polska Siatkówka na TT, nasz kapitan nie uczestniczył, w porannym treningu naszej drużyny, ale czuje się znacznie lepiej.

Znając waleczność naszego kapitana, to tak łatwo nie odpuści i będzie chciał pomóc drużynie, w dzisiejszym spotkaniu. Nie mniej jednak z „Kubim” czy bez, mam kim straszyć na przyjęciu ;)
POLSKA DO BOJU!!!



Tekst napisany dla portalu: Polski-sport.pl: Siatkówka

Kolejna kompromitacja na mistrzostwach. Inne zasady dla różnych krajów!


źródło: Fanpage Polska siatkówka
Emocje rosną, bo już za kilka godzin wystartuje druga faza zmagań o tytuł najlepszej drużyny globu.

Władze FIVB nie pozwalają nam się nudzić i zapraszają nas na komedię pt. „Zabijanie piękna siatkówki”. Kolejna drobne “uściślenie” zasad gry podczas #FIVBMensWCH2018: można “opierać/pchać” piłkę o blok, ale nie wolno zmieniać jej kierunku. Dzisiaj dowiedzieli się o tym podczas odprawy technicznej przed drugą rundą. Dodajmy, że te zmiany dotyczą tylko drużyn, które bój o medale Mistrzostw Świata będą kontynuować na bułgarskiej ziemi. Czyli, co kraj to obyczaj 😉

To absurd by podczas imprezy takiej rangi, jak Mistrzostwa Świata przepisy, były zmieniane dwa razy w ciągu trwania imprezy. Przepisy powinny być ustalane na długo przed startem imprezy i nie powinny być zmieniane.

To „ukłon” w kierunku naszej reprezentacji, która rozkręca się z meczu na mecz, ale też chęć zniszczenia piękna siatkówki.

Nasze Orły bój o awans do czołowej szóstki rozpoczną od meczu z Argentyną, kolejnymi przeciwnikami będą: Francuzi i Serbowie.



Tekst napisany dla portalu: Polski-sport.pl: Siatkówka 

czwartek, 20 września 2018

[FELIETON] Polskie pioruny porażają rywali! ;)

źródło: Fanpage Polska Siatkówka

BIAŁO-CZERWONE TO BARWY NIEZWYCIĘŻONE! Orły Vitala Heynena z kompletem zwycięstw i punktów, awansowali do drugiej fazy bułgarsko-włoskich Mistrzostw Świata.

PORAŻENI RYWALE

Można by rzecz, że dla naszych siatkarzy i nas kibiców, siatkarski mundial zaczął się dopiero od meczu z reprezentacją Iranu. Jednak nasi siatkarze rozpoczęli swoje zmagania w turnieju od spotkania z reprezentacją Kuby (3-1). Dwa sety to koncertowa gra naszych chłopaków. Młodzi Kubańczycy odbijali się od naszego bloku, jak od ściany i byli bezradni wobec ataków naszej drużyny. Trzecia partia spotkania i sytuacja nieco uległa zmianie, nasi rywale nie mając nic do stracenia „kopali” w polu serwisowym, co sprawiało, że mieliśmy problemy w tym secie i ostatecznie go przegraliśmy. Początkowa część czwartej partii, to deja vu trzeciego seta. Nasza drużyna przegrywała już (4-8), ale chłopcy zakasali rękawy i wzięli się do roboty. Zgarniając pełną pulę w tym spotkaniu. Nie jeden siatkoholik w czasie meczu musiał brać ziółka na uspokojenie ;) Mecz z Portoryko trzeba, było  po prostu wygrać i tak się też stało (3-0), Torres i jego koledzy nie mieli nic do powiedzenia. Mecz z przedstawicielami kraju św. Mikołaja w mojej ocenie i pewnie nie tylko mojej, był najsłabszym, jak dotychczas meczem jeszcze aktualnych Mistrzów Świata. Z dużą ilością błędów własnych po naszej stronie, co w dużej mierze pozwoliło Finom urwać nam seta, a my kibice znów musieliśmy drżeć czy trzy punkty padną naszym łupem, czy też będziemy świadkami tie-breaka. Ostatecznie to nasza drużyna cieszyła się z trzech „oczek”. Przed meczem z Iranem mówiło się, że to będzie najtrudniejsze spotkanie w grupie i będzie ono decydowało, z którego miejsca wejdziemy do kolejnej fazy turnieju. Nasza drużyna kontrolowała grę w pierwszych dwóch partiach spotkaniach. Schody zaczęły się w trzecim secie i wydawało się, że będziemy musieć parzyć melisę, ale w polu serwisowym pojawiło się „cudowne dziecko” – Jakub Kochanowski, którego zagrywki pomogły doprowadzić najpierw do remisu, w tym secie, a potem wygrania całego spotkania za trzy punkty. Na koniec pierwszej fazy grupowej naszymi rywalami, byli współgospodarze turnieju – Bułgarzy. Wiedzieliśmy, że mogą być groźni za sprawą dopingu własnej publiczności, to spotkanie decydowało, kto wygra grupę. Nam do szczęścia potrzebne, były dwa sety, a rywalom zwycięstwo. Znów sprawę trzech punktów w końcówce trzeciego seta załatwiły zagrywki „Kochana”. Takim o to sposobem zgarnęliśmy komplet punktów i zwycięstw.

CO I KTO, BYŁ NASZYM MOTOREM NAPĘDOWYM W PIERWSZEJ FAZIE TURNIEJU?

Bez precedensowym motorem napędowym, była nasza gra na środku siatki 93 oczka. Niezależnie od pary blokujących. Gra blokiem całej drużyny  bo „zgasiliśmy światło” dotychczas rywalom 55 razy skutecznie. Drugim elementem jest dobra gra naszego kapitana, choć ma problemy zdrowotne. Potrafi walczyć nie koniecznie zdobywając punkty ;) Dotychczas zdobył ich 63. Dodajmy do tego nieobliczalnego „Szalupę”, który jak na razie dla mnie obok Jakuba Kochanowskiego jest liderem naszej drużyny. Dodajmy do tego 235 punktów zdobytych atakiem i 35 punktów zdobytych bezpośrednio z zagrywki. Nie zapominajmy o „odkręcającym się”, z meczu na mecz Bartoszu Kurku, w którego przydatność do drużyny wielu kibiców, w tym ja powątpiewało ;) Brawa należą się także naszym wspaniałym kibicom, bo sami zawodnicy twierdzą – CZUJEMY SIĘ JAKBYŚMY GRALI U SIEBIE.

I CO DALEJ?

To pytanie zadają sobie wszyscy biało-czerwoni kibice. Na naszej drodze do awansu do najlepszej szóstki stoi: Argentyna, porysowana dwoma porażka w pierwszej fazie Francja i nieobliczalna Serbia z dobrze znanymi nam – Srecko Lisinacem i Marko Ivoviciem w składzie. Kluczem do awansu do fazy play-off  będzie spotkanie z Argentyną. Jeśli go wygramy to myślę, że awans jest nasz. Jednak ten awans musimy wywalczyć na parkiecie, a nie poza nim ;) Jestem pewien, że Orły zrobią wszystko by tak się stało! POLSKA DO BOJU! ;)    


Tekst napisany dla portalu: Polski-sport.pl: Siatkówka

środa, 12 września 2018

Chcieć to móc! ;)


Do chwili obecnej twierdzę, że to wydarzenie, które odbyło się wczoraj, z moim udziałem nie powinno mieć miejsca. A mianowicie udałem się wraz z moim opiekunem i innymi członkami  naszej stowarzyszeniowej rodziny do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, na ceremonię wręczenia odznaczeń państwowych. Odznaczenia zostały przyznane na mocy postanowienia Prezydenta RP – Pana Andrzeja Dudy, zaś aktu wręczenia dokonała Wojewoda Podkarpacki – Pani Ewa Leniart.  Emocje, były ogromne uwierzcie mi serce waliło bardziej niż wtedy gdy przyszedł dzień, który tak bardzo odmienił mnie i moje życie. Zastanawiałem się co ja tam robię, bo odznaczenia państwowe przyznane zostały mieszkańcom Podkarpacia szczególnie zasłużonym w pracy społecznej i zawodowej na rzecz województwa podkarpackiego oraz jego mieszkańców, jak również za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz za pielęgnowanie pamięci o najnowszej historii Polski. Wojewoda wręczyła także odznaczenia za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce oraz osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej. A ja przecież nic wielkiego nie robię wielkiego dla moich kolegów i koleżanek z naszego Stowarzyszenia. Cała uroczystość zakończyła się symboliczną lampką szampana i chwilą dla fotoreporterów, a ja zostałem poproszony o kilka słów dla katolickiej, rzeszowskiej rozgłośni radiowej – Radia Via. Niemniej jedną chcę podziękować władzom mojego Stowarzyszenia, za nominację mojej skromnej osoby do odznaczenia rangi państwowej. To odznaczenie zobowiązuje mnie do kontynuacji mojego zaangażowania w życie naszego Stowarzyszenia, bo jak mówił nasz Patron Św. Jan Paweł II – „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest i nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.”



Jednak chciałbym zaznaczyć i uspokoić moich bliskich, przyjaciół i znajomych. To odznaczenie nie sprawi, że będę innym Cinkiem, zostanę tym, którego tak kochacie i lubicie!  Mam nadzieję też, że tym wydarzeniem zmotywuję wielu czytelników sprawnych inaczej do jeszcze większego działania, bo wszelkie granice są tylko w naszych głowach ;)  


* fotografie pochodzą ze strony PUW w Rzeszowie

piątek, 7 września 2018

[FELIETON] Czy Orły Heynena pokażą pazury?

źródło: Fanpage Polska Siatkówka
Końcowe odliczanie do siatkarskiego mundialu czas zacząć! Orły Vitala już są myślami przy  meczu z Kubańczykami, a polscy kibice zadają sobie pytania: Jaką szóstką zagramy w tym turnieju? I na co stać naszych siatkarzy na bułgarsko-włoskim turnieju?   

Pierwsza szóstka? Czy w ogóle, w słowniku naszego szkoleniowca znajduje się takie pojęcie? Wiemy, że nie, bo mamy wyrównaną grupę czternastu siatkarzy, którzy są tak samo  ważni dla belgijskiego szkoleniowca naszej reprezentacji. I widać zasadę – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. To jest, jak najbardziej pozytywne, bo wszyscy wiemy, jak trudnym i żmudnym turniejem, są Mistrzostwa Świata. I trudnych meczy, jak i momentów na pewno nie zabraknie. Tutaj pole do popisu, będą mieć zawodnicy, którzy zaczną dany mecz na ławce rezerwowych. Będą musieć wejść i spróbować odmienić oblicze meczu. Jednak już teraz możemy powiedzieć, kto jest pewniakiem do wyjścia w podstawowym składzie, a są to: Kubiak, Kochanowski i Zatorski. Zatem, kto jeszcze? Kreatorem gry każdej drużyny jest rozgrywający. Za Fabianem Drzyzgą przepowiada doświadczenie w grze, w meczach o wysoką stawkę. Potrafi zaskoczyć rywala jakimś niekonwencjonalnym zagraniem, czy od czasu do czasu utrudnić przyjęcie rywalowi swoją zagrywką. Za Grzegorzem Łomaczem przemawia fakt iż jest bardziej dokładny, w tym co robi. Jego obecność na parkiecie wnosi sporo spokoju, w szeregi naszej reprezentacji. Więc myślę, że obaj rozgrywający, będą mieć sporo szans do zaprezentowania swoich umiejętności. Kto partnerem Michała Kubiaka na przyjęciu? Miejsce tylko jedno, a kandydatów aż trzech. Aleksandrowi Śliwce, jak wychodzi, to wychodzi wszystko. Zaś gdy zaczyna szwankować jeden z atutów, z którego znany jest przyjmujący ZAKS-y. To automatycznie przekłada się to na pozostałe atuty tego zawodnika o nieprzeciętnych umiejętnościach. MVP ostatniego MHJW – Artur Szalpuk może nie najlepiej czasem przyjmuje, ale potrafi to nadrobić w ataku. I nie wstrzymuje ręki np. gdy ważą się losy seta, bądź meczu. Widać szkołę naszego kapitana ;) Bartosz Kwolek jest myślę zadaniowcem w kadrze „Koali”. Ma wejść i zasiać popłoch u rywali swoją bombą na zagrywce. Kto, będzie razem z „Kochanem” „gasił światło rywalom? Obaj pozostali środkowi mają swoje auty. „Cichy Pit” powrócił do formy z przed kontuzji kręgosłupa i swoimi atakami z „szóstego piętra” sprawia, że przeciwnicy mogą pomarzyć o zablokowaniu go. Czują tylko wiatr po palcach, dodajmy do tego mega nieprzyjemnego flota, od którego zginęli Rosjanie, w meczu z nami na MHJW. Czyli wrócił stary, dobry „Cichy Pit” ;) Mateusz Bieniek może nie najlepiej blokuje, ale też potrafi zaatakować i zaserwować. Myślę, że o kompanie na środku siatki dla Kuby Kochanowskiego. Zadecyduje, to, kto będzie naszym rywalem w danym meczu. Najbardziej gorącą pozycją w naszej kadrze, jest pozycja atakującego. Większość kibiców widzi na tej pozycji Bartosza Kurka, który mega długo wchodzi w spotkanie. Pamiętajmy, że punkty trzeba zdobywać od pierwszego gwizdka sędziego, a nie od przypadku do przypadku. Oczywiście zawodnik Stoczni Szczecin jest potrzebny trenerowi Heynenowi, skoro jest w czternastce. Jednak gdybym to ja ustalał wyjściowy skład. Zacząłbym od wyboru między Konarskim, a Schulzem, którzy swoją dotychczasową grą mnie bardziej przekonali. Pewniakiem na libero jest „Zator”. Ale turniej jest długi i niemal pewne jest, że i swoją szansę otrzyma Damian Wojtaszek.

Czy po tym turnieju, będziemy się cieszyć ze zdobytego krążka przez naszą drużynę? Cztery lata temu gdy zdobywaliśmy tytuł Mistrza Świata, nikt na naszą drużynę nie stawiał. Pamiętajmy jednak, że mieliśmy takie indywidualności, jak: Zagumny, Winiarski i Wlazły. Czy nikomu dotąd nieznany Mateusz Mika. Obecna drużyna to mieszanka młodości z doświadczeniem. Wszyscy byśmy chcieli, aby to zestawienie okazało się mieszanką wybuchową. Bądźmy świadomi, że tytuł Mistrza Świata, dużo trudniej się broni niż zdobywa. Pamiętajmy, że naszym celem jest miejsce w szóstce. A to, że pokonaliśmy w Memoriale Francuzów i Rosjan, To według mnie nic nie znaczy, bo w takim turnieju, jak siatkarski mundial. Nikt nie odstawi i ręki i nie położy się na parkiecie. Nie myślmy o medalu, a o najbliższym meczu naszych siatkarzy. Niemniej jednak wszystko zdarzyć się może! ;) POLSKA BIAŁO-CZERWONI!     


Tekst napisany dla portalu:  Polski-sport.pl: Siatkówka  

poniedziałek, 3 września 2018

FIVB się ugięło ponownie zmienia regulamin MŚ!


źródło: Wikipedia

W przede dniu dwóch ostatnich sparingów z Belgami, przed wylotem naszych do Warny. Mamy dla Was niespodziankę od FIVB.

Na niespełna półtora tygodnia, przed startem siatkarskiego mundialu. Siatkarski świat obiegła informacja o zmianie regulaminu przez FIVB. W protokole miało się znaleźć dwanaście nazwisk, a nie czternaście, ja było ustalone. Co by oznaczało, że w każdym meczu dwóch siatkarzy ze wszystkich uczestników. Oglądałoby mecz z wysokości trybun, a nie z kwadratu dla rezerwowych.
Jednak dziś czytamy, że władze FIVB ulegli presji koalicji trenerów z trenerem Vitalem Heynenem 
na czele i w protokole meczowym ma być zgłoszona cała czternastka.

Start siatkarskich emocji na najwyższym poziomie już za dni. Nasza kadra obronę trofeum zaczyna trzy później meczem z Kubą, później w pierwszej fazie turnieju przyjdzie nam się zmierzyć z: Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią.


Tekst napisany dla portalu: Polski-sport.pl: Siatkówka